Hellraisers lepsze od AGO w kwalifikacjach do Dreamhacka

Hellraisers pokonało AGO Esports w kwalifikacjach do Dreamhacka w Sztokholmie. Mecz rozgrywany był w formacie BO3, a mapy, które wybrano to Inferno, Dust2 oraz Cache. Pierwszą z nich, Inferno, niemalże całkowicie zdominowała ekipa Hellraisers. Gra od początku nie układała się tak, jak AGO by sobie życzyło. Przegrana runda pistoletowa, później dosyć łatwa dla drużyny bondika pierwsza połowa, którą wygrali wynikiem 12:3. Kolejną połowę znów rozpoczęła runda na korzyść Hellraisers, które zdobyło drugie pistolety, co utwierdzało nas w przekonaniu, że Polakom będzie niezwykle ciężko się obudzić i spróbować powalczyć o zwycięstwo na pierwszej mapie. Borykające się z brakiem funduszy AGO mogło pozwolić sobie na kupno karabinów dopiero po zdobyciu punktu meczowego przez przeciwników. Udało im się wywalczyć kolejne 3 rundy, lecz ostatecznie mapa zakończyła się wynikiem 16:6 na ich niekorzyść. HR grało bardzo pewnie, a fragi wpadały na ich konto niemal bezproblemowo. 

 

Zdjęcie użytkownika AGO Esports.
fot. AGO Esports.

Kolejną mapą był Dust2. Powtórzył się scenariusz z Inferno- Hellraisers z rundą pistoletową od początku zaczęło realizować swój plan i układać grę pod siebie. Grali bardzo spokojnie, ogromne wrażenie robiła dyspozycja woxica z AWP, który dał niesamowity popis swych umiejętności. Wygrywał on rundy przeciw polskiej drużynie niemal samodzielnie. Szanse na wygraną AGO były już  zatem tylko matematyczne. Mimo starań nie potrafili oni w pierwszej połowie skutecznie zagrozić antyterrorystom, a wyżej wspomniany woxic przez 15 rund zdobył aż 29 fragów. Po pierwszej połowie nasi rodacy z AGO przegrywali 2:13. Kolejna runda pistoletowa dla europejskiej formacji była już tylko formalnością, a woxic podczas niej na swoje konto zapisał kolejne cztery fragi. Końcówka meczu potoczyła się bardzo szybko. Zawodnicy Hellraisers nie pozostawili ekipie TOAO nadziei, wygrywając 16:2. Ostateczny wynik to 2:0 (16:6, 16:2) dla HR. Niestety, AGO nie było w stanie nawiązać z przeciwnikiem równej walki. Mimo wszystko nie jest to jeszcze koniec marzeń polskiego teamu o Dreamhacku. Czeka ich spotkanie ze SpaceSoldiers w drabince przegranych. Mocno trzymamy za nich kciuki i życzymy powodzenia!