Kuba “Kubik” Kubiak kończy współpracę z organizacją Virtus.pro!

Kuba “Kubik” Kubiak w social media – na swoim profilu Facebook poinformował, że jego współpraca z organizacją Virtus.pro zakończyła się.

“Kubik” to nie tylko komentator ESL, ale także trener i analityk. Przed dołączeniem do rosyjskiej organizacji Virtus.pro, trenował takie zespoły jak:

  • ALSEN Team
  • Vexed Gaming
  • PRIDE

Co więcej, od lipca 2018 roku, Kuba był analitykiem w zespole Virtus.pro. Dołączył do drużyny, aby im pomóc, bo zespół miał duże problemy. Był chwilowy sukces, ale po chwili znów ta forma nie była tak dobra, jakby chcieli tego sami zawodnicy, kibice, trener, cała organizacja. W końcu postanowiono zrobić ogólne zmiany w składzie. Później z kolei, nie było wiadome, czy “Kubik” będzie dalej w zespole jako analityk.



Komentarz Kuby “Kubika” Kubiaka z jego oficjalnego profilu na Facebooku:

Wraz z początkiem lutego skończył się okres mojej współpracy z organizacją Virtus.Pro. Był to dla mnie niesamowity czas, bogaty w przeróżne doświadczenia. Chciałbym bardzo podziękować całej ekipie za to, że od samego początku tak ciepło mnie przyjęli. Bałem się, że moim głównym zadaniem będzie podsyłanie analiz na maila i przez to mogę zostać odizolowany od drużyny. Dostałem jednak możliwość bycia częścią zespołu, z którym wspólnie spędzaliśmy czas na treningach, sparingach oraz przede wszystkim na turniejach, gdzie mieliśmy okazje lepiej się poznać. Nie zamknęli mnie w domu, a zaprosili do ekipy. Dla mnie był to niesamowity przeskok – z analiz na streamie dla widzów, do rozpracowywania najmocniejszych ekip. Wiadomo, pod koniec były też te gorsze chwile, ale jak już wspominałem, ten okres był bogaty w najróżniejsze doświadczenia. Jestem przekonany, że pracując z takimi osobami jak kuben i neo bardzo dużo się nauczyłem i pomoże mi to w dalszym rozwijaniu się jako trener czy analityk. Nowej ekipie VP życzę powodzenia i będę trzymał za nich kciuki! Co do planów krótkoterminowych, to skupiam się teraz głównie na Majorze w Katowicach. A co będzie później? Zobaczymy.”