NiP wraca do domu

Tylko 11 rund…

Szczerze powiedziawszy nie wiem, od czego zacząć. Prawdę mówiąc, szykuje się sama krytyka dla tego zespołu, więc nie mam zamiaru was oszukiwać.
Pytacie dlaczego lub sami sobie odpowiadacie, że mam rację ? Otóż Szwedzi w tym turnieju zdobyli tylko 11 rund podczas 3 rozgrywanych meczów. Sam wynik mówi za siebie.
Patrząc ogólnie na predyspozycje NiP przed samym turniejem spodziewałem się czegoś lepszego lub w ogóle „czegoś” z ich strony. Przecież w ostatni weekend zakwalifikowali się do Minora w Londynie, który odbędzie się już w tym miesiącu i będą tam walczyć z jeszcze lepszymi drużynami niż ENCE czy Cloud9.

Pogrom

Tak mogę nazwać wszystkie mapy, na których grali Szwedzi, ale zacznę od samego początku, czyli rozgrywka z Cloud9 na mapie de_inferno.
Szczerze powiedziawszy ta drużyna jeszcze pół roku temu na tej mapie była może nie doskonała, ale czuła się pewnie i cały czas kontrolowali to, co się dzieje na całej przestrzeni. W dzisiejszym meczu, zaczynając od teoretycznie łatwiejszej strony CT zachowywali się jak dzieci we mgle. Nie potrafili skontrować dobrze przeciwnika ani dobrze się ustawić w taki sposób, żeby wywrzeć na nich presję. Amerykanie po prostu chodzili sobie po każdej z pozycji bardzo pewnie, w większości na samym początku robili entry, które dawało im bardzo dużo możliwości co do wybrania danego bombsite czy gry rotacyjnej.
Po stronie terrorystów, a nawet po stronie antyterrorystów brakowało snajpera. Osoby, która czuje się bardzo pewnie z tą bronią i robi przewagę wyciągając tak odważnie grających zawodników Cloud9.
Za to po stronie terrorystów jeszcze bardziej widocznym brakiem w tej drużynie był In Game Leader, który postara się o odważną grę rotacyjną, co pozwoliłoby Szwedom na wyciąganie Amerykanów i zdobywanie rund.
Właśnie przez brak mądrej gry i dobrego prowadzenia NiP przegrało wszystkie z map.

Finlandzki potwór ENCE.

Przegrana na Cloud9 otwarcie nam mówiła, że Szwedzi muszą wygrać wszystkie BO3, by dostać się na scenę LANEX ARENA.
Kolejnym przeciwnikiem w drabince przegranych czekało już ENCE, które swój pojedynek rozegrało na Astralis. Osobiście nie sądzę, że jest to jakaś wybitnie dobra drużyna, która mogłaby zagrozić obecnej czołówce. Jednak swoją chęcią do gry i całkowitym odświeżeniem drużyny mogą bardzo mocno namieszać na poziomie Tier 2.
Widząc z kim zagra NiP oraz patrząc na ich obecną formę, wiedziałem, że będzie to bardzo trudny przeciwnik dla Szwedów. Chłopaki z Finlandii dostali się z kwalifikacji na ten turniej, a nie jak NiP z zaproszenia i było widać gołym okiem, że im zależy na dalszych rozgrywkach w tym turnieju.
Pierwszą mapę oglądaliśmy de_inferno. I tutaj skłaniam się do pytania, dlaczego ? Jeśli przegrywasz z jednym przeciwnikiem bardzo bolesnym wynikiem i widzisz, że ta mapa Ci nie siada to starasz się ją wyeliminować ze swojego poolmap‘u. Jednak Szwedzi dali rozegrać ENCE tę mapę, która z kolei miała ułatwione zadanie, bo mogła obejrzeć wcześniejszy mecz NiP na tej planszy i zagrać tak, by Szwedzi nie mogli zareagować na to, co się na niej dzieje.

Brak konsekwencji.

Wybierając tę mapę zawodnicy ze Szwecji w ogóle nie byli konsekwentni w tym, co zrobili i mieliśmy tak naprawdę powtórkę z rozrywki. ENCE wręcz przejechało się po NiP i zawodnicy z Finlandii bawili się jak na placu zabaw i grali to, co chcieli.

De_train-ostatni pociąg do domu.

Tak mogę nazwać tę mapę, która była własnym wyborem Szwedów. Zastanawia mnie fakt, że wybrali taką planszę, a nie na przykład de_overpass, które ostatnimi czasy szło bardzo dobrze i potrafili zdominować taki team jak AGO. Jednak grane pociągi nie przynosiły dobrych rezultatów. Widząc grę NiP, która nie mając żadnego skilla na tym turnieju wybiega przez smoke bez żadnych sprawdzanych pozycji, czy uspokojenia gry, która chce rozdawać heady. Wiedziałem, że tej drużynie już pękła psychika podczas tego turnieju. Przy wyniku 13-2 dla ENCE, Finowie zagrali 3 takie same rundy, grając pod bombsite B i wygrali całe spotkanie bez żadnego oporu ze strony NiP wynikiem 16-2.

Podsumowanie

Staram się grę Szwedów jakoś ‘usprawiedliwić’, ale nie potrafię. Ta drużyna przechodzi już czwarty rok kryzys i nie wiem co powiedzieć.
Ostatnimi czasy pisałem o zmianie Drakena i mówiłem, że będzie to dla NiP bardzo gorzki transfer. Nie umiem jakoś racjonalnie podejść do ostatnich transferów drużyny i wypowiedzieć się do nich pozytywnie.
Team, który tak naprawdę miał bardzo dobrego snajpera zamienia go na Lekr0, który owszem jest dobry, ale nie zrobi się jednego z pięciu zawodników na siłę strzelcem wyborowym. Cała przebudowa Szwedów do reszty sceny jest wręcz śmieszna. Nie starają się oni zamienić zawodnika z danej pozycji na taką samą, a zastępują go kimś innym, kogo już  takiego posiadają w drużynie.
Dennis, który widać, że nie umie prowadzić drużyny jest wciskany na rolę IGL. Widać teraz bardzo dobrze, że już w tych meczach nawet się na tym nie skupiał, a próbował ratować całą drużynę swoimi umiejętnościami.
Może to jest przykre, ale predyspozycja Krzyśka i F0resta jest bardzo daleka od nominalnych i widać, że odstają od reszty zespołów nawet umiejętnościami. Przykro mi to stwierdzić, ale tę drużynę czekają rozstania z legendami, jeśli chcę coś jeszcze znaczyć na scenie Counter Strike. Tutaj niestety też musimy pewien temat poruszyć, że organizacja nie zmieni nic w tej drużynie do czasów Minora, gdyż się zakwalifikowali, a z ich obecnym performance sądzę, że nie wyjdą do Majora i wtedy będziemy mogli zobaczyć odejście niektórych zawodników.
Jedynym sensowym rozwiązaniem dla mnie jest, odejście Get_Righta i ściągnięcie do tego zespołu dobrego, ułożonego In Game Leadera, jakim jest Hampus, aktualnie grający w Red Reserverd, albo Golden.
Następnym człowiekiem, jaki powinien odejść to F0rest/dennis/Lekr0 a za jednego z nich ściągnąć snajpera, najlepszym wyborem byłby Draken, ale jeśli gra już we Fnatic to sądzę, że jest nie do tknięcia.