[Recenzja] Monitor Acer Nitro XV3 – drogi, lecz bezbłędny

Czy da się stworzyć idealny monitor dla graczy? Najpewniej nie, chociaż Acer był bardzo bliski dokonania tej sztuki. Czego zabrakło? Tego i znacznie więcej dowiecie się z poniższej recenzji.

Monitory dla graczy to urządzenia, które rozwijają się bardzo dynamicznie. Co rok wychodzą nowe modele, które zaskakują nas osiągami. Nie inaczej było z Acer Nitro XV3. Na podkładzie tego urządzenia znajdziemy m.in. 144hz oraz rozdzielczość 4K. Takie zestawienie (mimo, że kosztowne) gwarantuje nam rozgrywkę na niewyobrażalnym poziomie.

Opakowanie

Produkt przyszedł do mnie w wielkim pudle, które lekko przerosło moje oczekiwania. Na plus możemy zaliczyć jednak jego stan, ponieważ nie dostrzegłem żadnych wgnieceń, dziur, czy też innych śladów sugerujących, że monitorowi mogło się coś stać. Spoglądając do środka, wita nas kawałek styropianu, na którym ułożone są instrukcje, kable HDMI oraz inne dokumenty. Po ściągnięciu “pierwszej warstwy” możemy zauważyć monitor w pełnej okazałości. Produkt bezpiecznie spoczywał w specjalnie wyżłobionym plastiku. Przy próbie wyjęcia go z pudła doświadczyłem drugiej niespodzianki. Mianowicie sprzęt okazał się dość ciężki, co jednak poza szokiem, nie sprawiło mi większych problemów. Jeśli jednak zamierzacie zabierać często monitor na jakieś LANY, to sytuacja może się skomplikować. Nikt nie chce wszak dźwigać ze sobą dużych ciężarów, które mogą nadwyrężyć nasze plecy oraz barki.

Wygląd

Jeśli chodzi o tę kwestię, to w mojej opinii Acer nie ma nic sobie do zarzucenia. Monitor prezentuje się dobrze oraz nie straszy swoim wyglądem na biurku. Wrażenia z użytkowania potęguje również fakt, że urządzenie posiada niewielki fragment paska LED, który oświetla to, co jest pod monitorem. W zestawie otrzymujemy również “skrzydełka” do monitora, mające na celu zapobieganie docierania promieni słonecznych na ekran. Ja jednak mam stanowisko w takim miejscu, że nie widziałem potrzeby ich montowania. Produkt jest utrzymywany na trzech, dość sporych nogach. Lekkie drgania wywołane podczas gry, nie poruszały w żadnym stopniu monitora, więc myślę, że konstrukcja zdała swój test. Po lewym boku znajdziemy również dwa wyjścia USB 3.0, do których możemy podpiąć dowolny sprzęt. Z drugiej strony możemy natomiast zauważyć przyciski do konfiguracji monitora (kontrast, jasność itp.). Całość, już typowo dla monitorów, jest zachowana w czarnej stylistyce, z lekką domieszką innych barw.

Osobiste wrażenia

Od momentu wyjęcia monitora z pudełka, wiedziałem, że nie mam do czynienia z tandetą. Na ogromny plus muszę zaliczyć ergonomię, która pozwala na regulacje monitora wedle własnych potrzeb. Możemy regulować poziom nachylenia urządzenia, jak i również jego wysokość (góra – dół). Oznacza to znaczne zwiększenie komfortu, jaki towarzyszy przy korzystaniu z niego. Jak to jednak wygląda w grach? Tutaj też nie mam się do czego przyczepić. Kolory są bardzo żywe, rozdzielczość powala, a oczy się nie męczą. Muszę przyznać, że jest to nieporównywalna różnica, patrząc na mój obecny monitor. Tak naprawdę, jeśli chodzi o wrażenia podczas użytkowania, to nie mam się do czego przyczepić. Całość działa wręcz nieziemsko, ale jest jeden mankament. Są nimi… głośniki. Ich dźwięk oraz ulokowanie jest wręcz tragiczne. Głos jest strasznie stłumiony, przez co nie nadają się one do grania, jak i oglądania filmów, czy seriali. Tak na dobrą sprawę, jeśli z nich nie korzystamy, to monitor wydaję się wręcz idealny.

Specyfikacja

Przekątna ekranu: 27″
Powłoka matrycy: Matowa
Rodzaj matrycy: LED, IPS
Rozdzielczość ekranu: 3840 x 2160 (UHD 4K)
Format ekranu: 16:9
Częstotliwość odświeżania ekranu: 144 Hz
Jasność: 400 cd/m²
Kontrast dynamiczny: 100 000 000:1
Kąt widzenia w poziomie: 178 stopni
Kąt widzenia w pionie: 178 stopni
Czas reakcji: 1 ms (VRB)
Liczba wyświetlanych kolorów: 1,07 mld

Podsumowanie

Za 3,500 złotych dostajemy naprawdę porządny sprzęt, któremu mało brakuje do perfekcji. Acer Nitro XV3 to dobry wybór zarówno dla domowych graczy, jak i profesjonalistów. Warte podkreślenia jest tutaj określenie “dla graczy”, ponieważ do oglądania meczów, czy filmów się on według mnie nie nadaje. Myślę jednak, że gdybym dysponował odpowiednią ilością pieniędzy, dzięki którym mógłbym go zakupić, nie zawahałbym się, ponieważ monitor doświadczył mi naprawdę wspaniałych wrażeń z rozgrywki.