FACEIT Major: Wiemy kto pożegnał się z turniejem – podsumowanie trzeciego dnia rozgrywek

Za nami trzeci dzień fazy grupowej Majora. Poznaliśmy już pierwsze dwie ekipy, które pożegnały się z turniejem. Wiemy również, kto ma zapewniony awans do dalszej fazy turnieju.

Pierwsze spotkania rozgrywane były pomiędzy drużynami z bilansem 1:1. W meczu otwierającym trzeci dzień mogliśmy być lekko zaskoczeni, ponieważ Vega Squadron wygrywała pierwszą połowę 10:5. Druga część gry należała jednak do Szwedów, którzy odrobili wynik wygrywając najbliższym możliwym wynikiem. Teraz Fnatic potrzebuje tylko jednego zwycięstwa, aby utrzymać status legendy.

 

Faceit Major London 2018

de_inferno

 

14

16

W drugim spotkaniu oglądaliśmy TyLoo, które prezentuje się ostatnimi czasy bardzo dobrze, czego przykładem może być awans w kwalifikacjach do Majora. Jednak tym razem azjatycka drużyna musiała uznać wyższość HR, które zagrało nieco lepiej wygrywając overpassa 10:16. Bardzo mogła podobać się gra Özgüra “woxica” Ekera, który wykręcił niesamowite statystyki 27-13, w największym stopniu przyczyniając się do zwycięstwa swojej drużyny.

 

Faceit Major London 2018

de_overpass

 

HellRaisers

10

16

W tym spotkaniu mieliśmy poznać pierwszego przegranego Majora, ponieważ mierzyły się ze sobą drużyny z bilansem 0:2. Było to jedno z najbardziej wyrównanych spotkań, jakie mogliśmy dziś oglądać. Pierwsza połowa inferno zakończyła się wynikiem 12:3 dla C9, więc mogliśmy spodziewać się rychłego końca WS. Stało się jednak zgoła inaczej ponieważ Rosjanie rozpoczęli bardzo udany comeback, który pozwolił im powalczyć jeszcze w dogrywce. Doliczona część gry należała jednak do C9, które rozprawiło się z przeciwnikiem 16:19.

 

Faceit Major London 2018

de_inferno

 

16

19

Po tym meczu mieliśmy poznać pierwszą drużynę, która powalczy w playoffach. Chyba mało kto spodziewał się aż tak łatwej przeprawy dla amerykańskiego składu. CompLexity prezentowało się nieco lepiej w pierwszej części gry, wchodząc w drugą połowę z prowadzeniem trzech rund. Druga część nuke’a należała już do ‘ANDROIDA’ i spółki, którzy nie pozostawili wątpliwości, co do tego kto jako pierwszy zamelduje się w ćwierćfinale.

 

Faceit Major London 2018

de_nuke

 

8

16

Kolejny już mecz drużyn z bilansem 1:1. Podobnie jak we wcześniejszym spotkaniu, pierwsza część gry była wyrównana, nie wskazując jednoznacznie tego, kto wygra mecz. Druga część gry nie pozostawiła natomiast wątpliwości, że to NaVi zasługuje na zwycięstwo. Ukraińcy nie przegrali po stronie atakującej żadnej rundy, dzięki czemu wygrali 16:6. Po raz kolejny mogliśmy oglądać popis umiejętności ‘s1mpla’, który w ostatniej rundzie wygrał clutcha 1 na 3, zapewniając tym samym zwycięstwo sobie i kolegom z drużyny.

NiP

 

Faceit Major London 2018

de_train

 

6

16

Kolejna już bardzo jednostronna mapa. Brazylijska ekipa nie pozostawiła wątpliwości co do zwycięzcy już po pierwszej połowie, ponieważ ‘fallen’ i spółka wygrywali 12:3. Końcówka drugiej połowy była już tylko formalnością, idealnie dopełnioną przez MIBR, które zwyciężyło 16:4. Już dzisiaj Amerykanie mają szansę na awans do playoffów. G2 natomiast musi zawalczyć o utrzymanie w turnieju.

 

Faceit Major London 2018

de_inferno

 

4

16

Zdecydowanie najlepszy pojedynek trzeciego dnia rozgrywek. Pierwsza połowa została zakończona 13:2! Mało która drużyna podniosłaby się z kolan przy takim wyniku, jednak Astralis jest jedną z tych nielicznych drużyn dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Duńczycy odrobili wynik doprowadzając do dogrywki. W doliczonym czasie to Liquid okazało się lepsze nie pozwalając ‘Dev1ce’owi’ i spółce na ugranie pojedynczej rundy. Jeśli nie oglądaliście tego spotkania koniecznie musicie to nadrobić. Dzięki temu zwycięstwu TL zakwalifikowało się do playoffów. Astralis natomiast będzie miało jeszcze dwie szanse, na odzyskanie statusu legendy.

Astralis

 

Faceit Major London 2018

de_inferno

 

Team Liquid

15

19

Ostatnie spotkanie wczorajszego dnia było szczególnie emocjonujące dla polskich kibiców. O utrzymanie w turnieju walczyło mousesports, gdzie częścią składu jest Polak – Janusz “Snax” Pogorzelski. Niestety w spotkaniu tym lepsze okazało się FaZe Clan, które w dość łatwy sposób rozprawiło się z Myszami. Porażka ta jest równoznaczna z tym, że nie mamy pewności, czy na Majorze w Katowicach zobaczymy jakiegokolwiek polskiego zawodnika. FaZe Clan musi wygrać jeszcze dwa z dwóch spotkań, jeśli chce myśleć o dalszej rywalizacji na turnieju.

mousesports

 

Faceit Major London 2018

de_mirage

 

FaZe Clan

6

16