Przygoda snatchiego z Virtus.pro dobiegła końca

 

Michał “snatchie” Rudzki poinformował dziś, że jego kontrakt z Virtus.pro dobiegł końca. Były reprezentant “Niedźwiedzi” dodał, że jest otwarty i czeka na nowe propozycje.

snatchie do Virtus.pro dołączył na początku sierpnia 2018 roku. Snajper opuścił szeregi jeszcze wtedy AGO Esports i z wielkimi nadziejami miał odmienić losy rosyjskiej organizacji. Rudzki na nowe wyzwania nie musiał długo czekać, a to za sprawą tego, że zaledwie po miesiącu wraz ze swoimi kompanami pojawił się w Londynie na Majorze. Ostatecznie w stolicy Wielkiej Brytanii nastąpiło brutalne zderzenie z rzeczywistością, bowiem Polscy zawodnicy zajęli miejsce 23-24. Nikt jednak nikogo ani niczego nie skreślał, bo to dopiero miesiąc spędzony razem, więc na końcowe osądy czas jeszcze nadejdzie.

Rudzki dzielnie reprezentował barwy Virtus.pro i w 2019 roku udało mu się zająć 2 miejsce na finałach ESL Mistrzostw Polski, zwyciężyć piąty sezon Polskiej Ligi Esportowej oraz dojść do finału V4 Future Sports Festival w Budapeszcie. Niestety wszystko się zakończyło, kiedy to organizacja postanowiła powiedzieć: “dość”  na przełomie grudnia i poinformowała, że w przyszłości jej barwy reprezentować będą zawodnicy dotychczasowego AVANGAR.

Snatchie za pomocą swoich mediów społecznościowych poinformował, że jest gotowy i czeka na nowe oferty. “Teraz znowu chcę zacząć cieszyć się grą” – dodał były zawodnik Virtus.pro.

fot. BeyondTheSummit