StarLadder Major Berlin 2019: Kolejne rozgrywki zakończone

Dobiegł końca kolejny dzień zmagań Majora w Berlinie. Główną niespodzianką była postawa faworyta turnieju – Teamu Liquid, którzy przegrali swoje spotkanie z NRG.

Major w Berlinie zszokował nas po raz kolejny. Tym razem główny faworyt turnieju oraz pierwsza drużyna na świecie według rankingu HLTV, została dość pewnie pokonana przez amerykańskie NRG. Reszta spotkań przebiegła bez większych niespodzianek.

AVANGAR 16:13 Renegades

Zawodnicy z Australii ewidentnie nie mogą się przełamać. Mimo zbliżonych wyników, nie są w stanie po raz kolejny wygrać meczu. Taka kolej rzeczy bardzo negatywnie musi wpływać na cały skład. Gracze Renegades dają z siebie wszystko, lecz cały czas brakuje im dosłownie paru rund. Prowadzi to zapewne to frustracji w ekipie oraz gorszego nastawienia psychicznego.

NaVi 16:7 DreamEaters

Natus Vincere pokazało w tym meczu, że porażka z G2 była tylko wypadkiem przy pracy. Zdominowali oni totalnie DreamEaters. Cały skład NaVi zakończył mecz z dodatnim K/D Ratio co tylko udowadnia, jak jednostronny był to mecz. Ich przeciwnicy natomiast mogą mówić o sporym pechu. W swoim pierwszym meczu przyszło im walczyć z Astralis, co oznacza, że cały czas muszą się mierzyć z najlepszymi formacjami na świecie, które już nie tak łatwo pokonać, jak było to w New Challengers Stage.

CR4ZY 16:10 NiP

CR4ZY po raz kolejny pokazało, że są wspaniale przygotowani indywidualnie oraz drużynowo. Główny wpływ na taki, a nie inny wynik miał “EspiranTo”, który wykręcił niesamowite statystyki wynoszące 32 zabójstw do 16 śmierci. Nie popisał się natomiast “f0rest”, który przez cały mecz zdobył zaledwie 9 eliminacji.

mousesports 16:13 North

Nie sądziłem, że będzie to aż tak wyrównany mecz. Obie formacje grały na bardzo zbliżonym poziomie i tylko parę błędów zaważyło o wyniku tego spotkania. Trochę dziwi również fakt, że North posiada obecnie bilans 0:2, co oznacza, że jeden błąd wyeliminuje ich z turnieju. Jest to o tyle dziwna sytuacja, ponieważ Duńczycy awansowali z fazy New Challengers Stage posiadając bilans 3:0.

NRG 16:9 Liquid

Najciekawsze spotkanie tego dnia okazało się jedną wielką niespodzianką. NRG totalnie zdominowało faworyta Majora w Berlinie. Na pochwałę zasługuje jednak “EliGE”, który pomimo wygranych tylko dziewięciu rund przez swoją formację, zdobył aż 28 eliminacji. Ciekawi mnie, jak po tej porażce będzie grać dalej Team Liquid. Każda porażka wpływa wszak na psychikę drużyny.

Vitality 16:7 FaZe

Ciężko powiedzieć czego zabrakło w tym meczu ekipie “NEO”. Jeśli IGL robi najwięcej zabójstw, to ewidentnie jest coś nie tak. Formacja po prostu zawiodła po całej linii, a więcej o meczu Polaka możecie przeczytać tutaj.

ENCE 16:8 MIBR

Wynik nie powinien nikogo dziwić. MIBR grające z trenerem dobrze pokazywało się po stronie broniącej. Po zmianie stron ENCE nie pozostawiło jednak cienia szans rywalom. Pomimo braku wiary w Finów, powalczą jutro o awans do play-offów Majora z bilansem 3:0.

Astralis 16:7 G2

Ten mecz moim zdaniem był jednym z najciekawszych. Astralis pierwszą połówkę zakończyło zaledwie jedno punktowym prowadzeniem. Magia zaczęła się dziać dopiero po zamianie stron. Duńczycy kompletnie zdominowali rywala, nie oddając do końca meczu ani jednej rundy. Na uwagę zasługuje w szczególności ostatnia runda spotkania. Astralis wygrało bowiem rundę… tak naprawdę nie wiadomo czemu. Cały skład Duńczyków został błyskawicznie wyeliminowany po podłożeniu bomby. Drużyna G2 miała zatem jakieś 25 sekund na jej rozbrojenie, lecz… paka wybuchła! Ciężko określić co dokładnie się stało, a idealną tego puentą jest sam śmiech zawodników Astralis. Wystarczy obejrzeć poniższego shota, żeby wszystko zrozumieć.