X-Kom TEAM na lanie ZOTAC Cup Master

Dzisiejszy dzień zaczynamy od dobrej wiadomości, otóż X-Kom TEAM dostaje się do turnieju w Mediolanie, wygrywając z Sprout (2:1) w formacie BO3.

Całe spotkanie było dość wyrównane, a wyniki map mówią same za siebie. X-Kom TEAM wybrał de_Cache i przegrał go wynikiem 16-12, gdzie po pierwszej połowie Polacy prowadzili 12:3. Znakomita gra Sprout, nie pozwoliła na zwiększenie miedzy nimi przewagi i wygrali po zmianie stron aż 13-0. Co dało im wynik na pierwszej mapie 16-12.

Drugą mapą było de_inferno, które wybrało Sprout gdzie w końcu nasz Polski zespół się obudził i pokazał że nie są chłopcami do bicia, a na pierwszej planszy to była tylko wpadka. X-Kom wygrał tę mapę wynikiem 16-11 i doprowadzili do remisu w całym spotkaniu.

Ostatnią mapą na której przyszło się zmierzyć obu zespołom było de_mirage, które wyglądało podobnie po pierwszej połowie jak na de_cache, ponieważ skończyło się 11-4 dla Polaków. Na całe szczęście chłopaki z drużyny X-Kom tym razem nie oddali tak dobrego wyniku swoim przeciwnikom i doprowadzili całe spotkanie do końca wynikiem 16-10.

Wagą tego spotkanie było zakwalifikowanie się do turnieju ZOTAC Cup Master, który odbędzie się w Mediolanie z pulą nagród aż 300,000$.

X-Kom TEAM uplasował się na 3-4 pozycji i awansował na turniej, który odbędzie się od 24 do 26 sierpnia.

Już dziś o godzinie 18:00 o kolejne miejsce na turnieju ZOTAC Cup Master będzie walczyło Team Kinguin z Valiance, które dość dobrze prezentuje się na scenie europejskiej. Obie drużyny rozegrają mecz w formacie BO3, miejmy nadzieję że ekipa Wiktora “TaZ’a” Wojtasa pokaże swoją grą kto jest lepszy w tym spotkaniu.

Na sam koniec mam smutne informacje, otóż ekipa tomorrow.gg i Tempo Storm odpadły z rywalizacji o turniej w Mediolanie przegrywając swoje spotkania:

Tempo Storm vs Sprout skończyło się 0:2

  • de_mirage 5:16
  • de_inferno 7:16

tomorrow.gg przegrało z Team Kinguin 1:2

  • de_cache 16:13
  • de_mirage 4:16
  • de_dust2 9:16

Obie ekipy w tym turnieju zajęły 7-8 miejsce. Mam nadzieję, że ekipa Pawła “Innocenta” Mocka i Grzegorza “Szpera” Dziamałka, dalej będą dążyły do wyznaczonych celów i jeszcze pokażą na co ich stać.