Asia Minor: Pierwszy dzień bez niespodzianek

Azjatycki Minor rozpoczął się dziś rano. Najbardziej egzotyczne formacje mogące wziąć udział w Majorze stoczą kilkudniowy bój o bilet na Mercedes-Benz Arena.

Pojedynki w systemie BO1 rozpoczęły dwa spotkania – Grayhound vs Energy oraz MVP PK vs Alpha Red. Inauguracyjny mecz “DickStaciego” i spółki nie był dla nich trudną przeprawą. Pojedynczo wygrywane rundy przez Energy zapewniły im wygraną wynikiem 16:7. Podobnym przebiegiem charakteryzowało się drugie ze spotkań. Tutaj jednak mieliśmy szansę na powrót ekipy z Korei. Sześć rund wygranych z rzędu dla MVP PK dało nadzieję na comeback ze stanu 4:14, jednak Tajlandczykom udało się doprowadzić spotkanie do końca.

Chwilę po starciu pierwszej czwórki, mogliśmy rozpocząć zmagania pozostałych dwóch par. O 11:15 w szranki stanęło 5POWER oraz AVANT. Bardzo dobra gra australijskiej formacji zapewniła im niesamowity wynik 14:1 po pierwszej połowie. Chińczykom udało się co prawda odpowiedzieć ośmioma rundami z rzędu, jednak nie starczyło im sił na wyrównanie. Równolegle rozgrywany był także pojedynek między TYLOO a FFAMix. Tutaj, podobnie jak w innych spotkaniach, nie było zaskoczeń. “Somebody” i drużyna łatwo rozprawili się z egzotycznym mixem i mogli już myśleć o kolejnym meczu.

Ostatnie spotkania rozpoczęły się wczesnym popołudniem. Do walki w formacie BO3 stanęły ekipy, które triumfowały w poprzednich starciach. Bratobójczy pojedynek australijskich ekip okazał się bardzo łatwy dla Grayhound. AVANT co prawda powalczyło na pierwszej mapie i zakończyli wynikiem 16:12 na ich niekorzyść, jednak de_nuke nie pozostawił żadnych wątpliwości, która z ekip jest lepsza. Spotkanie zakończyło się wynikiem 16:0 dla “DickStaciego” i spółki, za to Greyhound może cieszyć się z awansu do fazy play-off.

Drugie ze spotkań było już nieco bardziej wyrównane. Alpha Red zaatakowało TYLOO i na mapie otwierającej radziło sobie bardzo dobrze. Łatwy Overpass zakończony do 8 dla zawodników z Tajlandii niestety nie przerodził się w następną wygraną. TYLOO odżyło i na dwóch kolejnych mapach nie dało przeciwnikowi szans. Tym samym to właśnie Chińczycy wraz z Grayhound wywalczyli sobie miejsce w fazie pucharowej!

Dodaj komentarz

avatar